Cytat dnia:  
U was, w Kościele katolickim jest tylko jeden nieomylny. U nas każdy jest nieomylny.
   Pewien ksiądz prawosławny na Ukrainie

Nabożeństwa bizantyjskie
Do 29 sierpnia (poniedziałek) Liturgii w kaplicy domowej Kolegium OO.Jezuitów (ul. Rakowiecka 61, Warszawa) nie będzie.

Materiały do wykładów
Sakramentologia w Collegium Bobolanum Teologia ekumeniczna w Collegium Bobolanum Wykłady na Ukraińskim Uniwersytecie Katolickim we Lwowie Wykłady w Kolegium Filozoficzno-Teologicznym Polskiej Prowincji Dominikanów Wykłady w Wyższym Seminarium Duchownym Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej

Preferencje

 Number of members 130 members


Użytkownicy online

( nikt )

Licznik

   odwiedzin

   odwiedzających online


gyslogo.gifO sakramentach - W poszukiwaniu wzajemnego uznania Eucharystii i święceń

Uwaga! Niniejszy artykuł został opublikowany w: "Przegląd Powszechny" 3/967:2002, s.289-302.

Marek Blaza SJ

W poszukiwaniu wzajemnego uznania

Eucharystii i święceń

Sobór Watykański II w Dekrecie o Ekumenizmie wspominając o Kościołach i wspólnotach kościelnych na Zachodzie, które odłączyły się od Rzymskiej Stolicy Apostolskiej, najpierw wskazał, że w tych wspólnotach zachował się prawdziwy sakrament chrztu. Z drugiej jednak strony Ojcowie soborowi stwierdzili, że wspólnoty te choć w naszym przekonaniu nie przechowały (...) właściwej i pełnej substancji eucharystycznego Misterium, głównie przez brak sakramentu kapłaństwa, to jednak sprawując w Świętej Wieczerzy pamiątkę śmierci i zmartwychwstania Pańskiego, wyznają, że oznacza ona życie w łączności z Chrystusem i oczekują Jego chwalebnego przyjścia. Wobec tego nauka o Wieczerzy Pańskiej, o innych sakramentach i kulcie oraz o posługach Kościoła powinna stanowić przedmiot dialogu[1]. O ile bowiem Kościół rzymskokatolicki, Kościoły wschodnie i Kościoły starokatolickie przyjmują naukę o siedmiu sakramentach (chrzcie, bierzmowaniu, Eucharystii, pokucie, sakramencie święceń, małżeństwie i namaszczeniu chorych), o tyle Kościoły wyrosłe z Reformacji oraz Kościołyanglikańskie uznają jedynie dwa sakramenty, a mianowicie chrzest i Eucharystię, bo według nauczania tych Kościołów tylko te dwa obrzędy jako jedyne zostały ustanowione przez samego Chrystusa, natomiast pozostałym pięciu obrzędom choć nie przysługuje miano sakramentów, bo nie zostały bezpośrednio ustanowione przez Chrystusa, to jednak wysoko są cenione w tych Kościołach. W tym kontekście pojawia się zasadniczy problem dotyczący władzy sprawowania sakramentów. O ile bowiem sakramentu chrztu może ważnie udzielić każdy ochrzczony[2], o tyle problem pojawia się przy sprawowaniu sakramentu Eucharystii. Z punktu widzenia i nauczania Kościołów, w których udzielany jest sakrament święceń, brak ważnie wyświęconych biskupów i prezbiterów w Kościołach wyrosłych z Reformacji i w Kościołach anglikańskich podważa ważność i skuteczność Eucharystii celebrowanej w tych Kościołach. A zatem problem ważności sprawowania Eucharystii w tych Kościołach w pierwszym rzędzie związany jest z posługą duchownego. Stąd najpierw należy uściślić, jak dany Kościół rozumie kapłaństwo i sukcesję apostolską. Dopiero w tym kontekście można odpowiedzieć na pytanie, czy istnieje taka możliwość, aby wszyscy chrześcijanie uznali w Kościołach wyrosłych z Reformacji i Kościołach anglikańskich ważność i skuteczność urzędu duchownego, a w następstwie tego sakramentu Eucharystii.

Kapłaństwo powszechne i kapłaństwo urzędowe

Kościół rzymskokatolicki. Przed Soborem Watykańskim II w Kościele rzymskokatolickim kładziono nacisk na kapłaństwo Chrystusowe realizowane przez kapłana sprawującego sakramenty, a zwłaszcza ofiarę eucharystyczną, w osobie Chrystusa (in persona Christi) i jako drugi Chrystus (alter Christus). Stąd podkreślano, że kapłaństwo Chrystusowe wynika ze święceń, które istotowo odróżniają wyświęconych duchownych od ludzi świeckich. W duchu tej nauki pomijano aspekt powszechnego kapłaństwa wiernych jako niebezpieczeństwa negacji kapłaństwa hierarchicznego propagowanej przez Kościoły wyrosłe z Reformacji[3]. Z kolei obecnie w duchu nauki Soboru Watykańskiego II Kościół rzymskokatolicki przypomina, że jedynym Kapłanem w ścisłym tego słowa znaczeniu jest Chrystus, natomiast wszyscy ochrzczeni uczestniczą w tymże jedynym kapłaństwie Chrystusa[4]. Chrzest bowiem daje udział w kapłaństwie wspólnym wiernych, a przez chrzest i bierzmowanie lud kapłański staje się zdolny do celebracji liturgii[5]. Niektórzy jednak wierni przyjmują sakrament święceń w stopniu biskupa, prezbitera lub diakona i uczestniczą w kapłaństwie urzędowym, które różni się co do istoty od kapłaństwa powszechnego. Jednakże kapłaństwo urzędowe, zwane inaczej hierarchicznym, służy kapłaństwu powszechnemu, które zwie się również kapłaństwem chrzcielnym[6]. A zatem w Kościele rzymskokatolickim istnieją dwa sposoby uczestniczenia w jedynym kapłaństwie Chrystusa.

Kościół prawosławny. Teologia prawosławna naucza, że na mocy sakramentu bierzmowania udzielanego zaraz po chrzcie chrześcijanin uczestniczy w królewskim kapłaństwie wiernych i staje się laikiem, czyli członkiem ludu Bożego (laos Theou).Oprócz królewskiego kapłaństwa udzielanego na mocy sakramentów chrztu i bierzmowania istnieje jeszcze kapłaństwo urzędowe udzielane w sakramencie święceń biskupom, prezbiterom i diakonom[7]. Jednakże w przeciwieństwie do teologii katolickiej teologia prawosławna nie twierdzi, że kapłaństwo powszechne zwane na Wschodzie królewskim kapłaństwem, różni się co do istoty od kapłaństwa urzędowego, ale ta różnica jest raczej funkcjonalna i wypływa z odmienności charyzmatów i porządku służenia w obydwu rodzajach kapłaństwa. Z punktu widzenia teologii prawosławnej gdyby istniała różnica ontologiczna między królewskim kapłaństwem i kapłaństwem urzędowym, wówczas nastąpiłby podział w Kościele na osoby „wyświęcone” reprezentujące sacrum i osoby świeckie reprezentujące profanum[8].

Kościoły wyrosłe z Reformacji. W XVI w. przeciwko ówczesnej katolickiej nauce kładącej nacisk na ontologiczną różnicę istniejącą pomiędzy wyświęconymi kapłanami a wiernymi świeckimi wystąpił Marcin Luter. Odrzucając ofiarniczy charakter Eucharystii, podważył on funkcję kapłana jako składającego ofiarę. W ten sposób podważył on w ogóle sens kapłaństwa urzędowego i istnienia hierarchii kościelnej, kładąc nacisk na kapłaństwo powszechne. Luter podkreślał jednak, że urząd duchowny rozumiany jako urząd służby (ministerium) jest niezbędny do zbawienia wiernych, ponieważ zadaniem powołanego na ten urząd jest głoszenie Słowa Bożego i sprawowanie sakramentów, które to czynności budują wspólnotę chrześcijańską i prowadzą do zbawienia. Z drugiej strony na temat urzędu duchownego Luter powiedział m.in., że każdy chrześcijanin naprawdę należy do stanu duchownego i nie ma pomiędzy chrześcijanami żadnej różnicy wypływającej z pełnienia danego urzędu. Gdyż co wypełzło z chrztu, może się chlubić, że otrzymało już święcenia na kapłana, biskupa i papieża, chociaż nie każdemu uchodzi sprawować ten urząd[9]. Z drugiej strony Luter twierdził, że jak długo dana osoba znajduje się w urzędzie, tak długo pełni swoją funkcję; gdy z urzędu zostaje odwołana, staje się rolnikiem lub obywatelem jak inni[10]. A zatem Luter akcentując powszechne kapłaństwo wiernych, odsunął na dalszy plan zagadnienie wewnętrznej organizacji Kościoła w przeciwieństwie do Jana Kalwina, który uważał, że porządek w Kościele ma swoje źródło w panowaniu Chrystusa nad Kościołem i w charyzmatach udzielanych przez Ducha Świętego. Stąd też Kalwin nie akcentuje aż tak mocno powszechnego kapłaństwa, a raczej rozbudowuje naukę o posługiwaniach kościelnych (ministeria), które według niego są ustanowione przez samego Chrystusa i mają charakter charyzmatyczny. Nauka Kalwina na temat ilości posługiwań w Kościele nie została sprecyzowana. Raz nauczał, że Chrystus ustanowił cztery ministeria (pastora, doktora, seniora i diakona), innym razem, że tylko trzy, gdzie urząd pastora i doktora liczy on jako jeden. Co więcej, wielce prawdopodobna jest opinia, że według Kalwina Chrystus nie tylko ustanowił te ministeria, ale wręcz określił zakres funkcji z nimi związany. Kalwin pierwszeństwo dawał urzędowi pastora, który nade wszystko przepowiada Słowo Boże, a ponadto sprawuje sakramenty i utrzymuje karność kościelną. Na drugim miejscu Kalwin stawia urząd doktora, którego zadaniem było czuwać nad czystością przepowiadanej doktryny oraz troszczyć się o kształcenie kolejnych ministrów Słowa Bożego. W praktyce doktorzy stali się elitarnymi nauczycielami religii i cenzorami publikacji teologicznych. Trzecim urzędem była posługa seniora, który dbał o czystość obyczajów. Seniorzy w stosunku do pastorów stanowili ciało pomocnicze, doradcze. Natomiast urząd diakona Kalwin łączy z działalnością charytatywną. Chociaż swoją naukę o posługiwaniach kościelnych Kalwin oparł na Piśmie Świętym, to z drugiej strony nie zachował on urzędu biskupa. Stąd ustrój Kościołów powstałych na bazie teologii kalwińskiej ma charakter prezbiterialno-synodalny[11].

Kościoły anglikańskie. Kościoły anglikańskie nauczają, że istnieją jedynie dwa sakramenty ustanowione w Ewangelii: chrzest i Eucharystia. Stąd z jednej strony święcenia w Kościołach anglikańskich nie są uznawane za sakrament, choć zajmują ważne miejsce w teologii anglikańskiej. Kościoły anglikańskie zachowały bowiem hierarchiczną strukturę. Nadal istnieją trzy stopnie święceń: biskupa, prezbitera i diakona. Święceń udziela biskup przez włożenie rąk i odmówienie stosownej modlitwy[12]. Na temat kapłaństwa powszechnego i kapłaństwa urzędowego we Wspólnej Deklaracji katolicko-anglikańskiej pt. Posługiwania kościelne i święcenia (Canterbury 1973) oraz w Wyjaśnieniach (1979) stwierdzono, że są to dwie różne rzeczywistości, z których każda na swój sposób wiąże się z najwyższym kapłaństwem Chrystusa. Natomiast posługa wypływająca ze święceń nie jest rozszerzeniem powszechnego kapłaństwa chrześcijańskiego, lecz należy do innej dziedziny darów Ducha. Wspólnie uzgodniono również, że Eucharystii przewodniczy jedynie wyświęcony szafarz[13].

Podsumowanie. Wyciągając wnioski na temat współzależności pomiędzy kapłaństwem powszechnym i kapłaństwem urzędowym, okazuje się, że Kościoły wyrosłe z Reformacji nauczają o jednym tylko kapłaństwie, kapłaństwie powszechnym, w którym wierni uczestniczą poprzez przyjęcie sakramentu chrztu. Natomiast powołanie i ordynacja wiernego na urząd duchowny nie dokonuje w nim żadnych zmian ontologicznych. Stąd w tych Kościołach nie ma przeszkód, aby powoływać kobietę na urząd duchownego. W teologii luterańskiej w urzędzie duchownym podkreśla się aspekt służby (ministerium), a w teologii kalwińskiej ponadto aspekt charyzmatyczny. Na tym tle teologia anglikańska, choć nie uznaje święceń za sakrament, w sposób bardziej wyraźny gotowa jest uznać istnienie dwóch sposobów uczestniczenia w jedynym kapłaństwie Chrystusa: kapłaństwa powszechnego i kapłaństwa urzędowego. Z drugiej jednak strony Kościoły anglikańskie dopuszczają kobiety do święceń, niektóre nawet do biskupich, powołując się na słowa Apostoła Pawła: Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie (Ga 3,28). Z kolei teologia prawosławna i katolicka mają zbliżone stanowisko w tej kwestii, chociaż teologia katolicka wydaje się być najbardziej radykalna, nauczając o różnicy co do istoty pomiędzy kapłaństwem powszechnym i kapłaństwem urzędowym, podczas gdy teologia prawosławna mówi raczej o różnicy co do funkcji.

Sukcesja apostolska

Z punktu widzenia Kościoła rzymskokatolickiego, Kościołów wschodnich i Kościołów starokatolickich nieodzowną do zachowania ważności święceń jest sukcesja apostolska rozumiana jako trwająca od czasów apostolskich ciągłość przekazywania władzy święceń poprzez nakładanie rąk przez biskupów na kolejnych wyświęcanych biskupów, prezbiterów i diakonów. Natomiast z punktu widzenia Kościołów wyrosłych z Reformacji oraz Kościołów anglikańskich takie rozumienie sukcesji ma charakter legalistyczny i akcentuje jedynie zewnętrzny obrzęd przekazywania urzędu. Stąd też wynikła potrzeba dialogu ekumenicznego na ten temat. W 1970 roku z inicjatywy Wspólnej Grupy Roboczej (WGR) Kościoła rzymskokatolickiego i Światowej Rady Kościołów został przyjęty dokument studyjny pt. Katolickość i apostolskość stanowiący narzędzie do wspólnej pracy teologicznej. W dokumencie zauważono, iż istnieje przekonanie, że w ciągu dziejów dokonywały się wprawdzie różne przemiany w rozumieniu i funkcjonowaniu urzędów kościelnych, ale przemiany te nie musiały koniecznie odbić się niekorzystnie na ciągłości Kościoła i jego apostolskich początkach[14]. Z kolei w ekskursie III do tegoż dokumentu pt. Urząd duchowny i episkopat wskazano, że urząd biskupa pierwotnie rozumiany był jako funkcja nadzorcy pastoralnego nad poszczególnymi wspólnotami. Jest bardzo możliwe, że pierwotnie funkcja ta była sprawowana przez kolegium prezbiterów. Dopiero na początku drugiego stulecia funkcja nadzoru powierzana jest jednemu duchownemu, który przewodniczy Eucharystii. Później urząd biskupa mający pierwotnie charakter pastoralny i liturgiczny powoli zaczął nabierać charakteru prawnego. Stąd w ekskursie zadano pytanie o wpływ prawa rzymskiego na pojęcie biskupstwa i hierarchicznej struktury Kościoła. Ponadto zauważono, że sam urząd biskupa stanowi kość niezgody między Kościołami[15]. W wyniku podjętych dialogów ekumenicznych zauważono, że jedne Kościoły w sukcesji apostolskiej kładą nacisk na przekazywanie świętej władzy (hierarchia)[16] przez włożenie rąk biskupa na wyświęcanego, inne zaś Kościoły akcentują przekazywanie depozytu wiary.

Kościół rzymskokatolicki. W teologii katolickiej ściśle wiąże się sukcesję apostolską z ważnie przyjętymi święceniami biskupimi do tego stopnia, iż naucza się, że ważnie wyświęcony biskup wykluczony ze wspólnoty Kościoła nie traci władzy wynikającej z przyjętych święceń, choć z tej władzy nie wolno mu korzystać. I tak na przykład gdyby ekskomunikowany biskup wyświęcił biskupa, to według nauki katolickiej takie święcenia byłyby ważnie udzielone, ale niegodziwie. Z drugiej strony element przekazywania depozytu wiary w sukcesji apostolskiej nie jest pomijany w Kościele rzymskokatolickim. Przepowiadanie apostolskie jest bowiem kontynuowane przez sukcesję apostolską: Aby Ewangelia była zawsze w swej całości i żywotności w Kościele zachowana, zostawili Apostołowie biskupów jako następców swoich „przekazując im swoje stanowisko nauczycielskie”[17].

Kościół prawosławny. Teologia prawosławna zwraca uwagę na przekazywanie świętej władzy przez włożenie rąk biskupa na wyświęcanego jak i na przekazywanie depozytu wiary, choć większą wagę przywiązuje do prawidłowego wyświęcania kolejnych biskupów, bo sama ta czynność należy do depozytu wiary. Z drugiej jednak strony przez włożenie rąk nowo wyświęconemu biskupowi oprócz świętej władzy (hierarchia) wypływającej z przyjęcia sakramentu święceń przekazywany jest depozyt wiary (Tradycja). Dlatego też według nauki prawosławnej biskup wykluczony ze wspólnoty Kościoła pozbawiony jest wszelkiej władzy wypływającej z przyjętych święceń, ponieważ utracił depozyt wiary mu powierzony. Może on jednak odzyskać utraconą sukcesję apostolską bez ponownego udzielania mu święceń biskupich, jeśli powróci do wspólnoty Kościoła[18].

Kościoły wyrosłe z reformacji. W XVI w. Reformatorzy doszli do przekonania, że hierarchia nie zwiastowała Słowa Bożego w sposób czysty i prawdziwy, podważając tym samym sukcesję w Kościele rzymskokatolickim. Stąd Kościoły wyrosłe z Reformacji w sukcesji apostolskiej kładą akcent na wierność Słowu Bożemu i opartemu na nim depozycie wiary. Tylko niektóre Kościoły (zwłaszcza luterańskie), w których zachował się urząd biskupa, przywiązują większą wagę do przekazywania sukcesji apostolskiej rozumianej na sposób katolicki[19]. I tak na przykład Kościół Luterański Szwecji uważa, że zachował sukcesję apostolską w katolickim rozumieniu. Po pierwsze dlatego, że Reformacja w tym kraju rozumiana jest nie jako rozłam, ale jako odnowa Kościoła. Po drugie w Kościele Luterańskim Szwecji po dziś dzień święceń biskupich udziela wyłącznie abp Uppsali, prymas tego Kościoła. Z katolickiego punktu widzenia sprawa ważności sukcesji apostolskiej w Kościele Luterańskim Szwecji nie została jeszcze dotąd gruntownie zbadana, aczkolwiek z pewnością przeciwko uznaniu ważności sukcesji apostolskiej w tym Kościele będzie przemawiał fakt możliwości wprowadzenia na urząd biskupi kobiety, a pierwszą kobietę-biskupa abp Uppsali ordynował już w 1997 roku[20]. Z kolei w innych Kościołach luterańskich ze względu na propagowanie nauki o powszechnym kapłaństwie wiernych sukcesja apostolska w katolickim rozumieniu została przerwana. W niektórych Kościołach luterańskich zachowała się nieprzerwana sukcesja przekazywana kolejnym duchownym przez prezbiterów. Tego rodzaju sukcesji z punktu widzenia teologii katolickiej nie można lekceważyć, ponieważ znane są w Kościele rzymskokatolickim przypadki udzielania święceń przez prezbiterów za zgodą Stolicy Apostolskiej. Ponadto teologia katolicka nie sprecyzowała do końca różnicy istniejącej pomiędzy biskupem i prezbiterem tak, że nie wyklucza się, że w jakiejś nadzwyczajnej sytuacji święceń diakonatu i prezbiteratu mógłby udzielić prezbiter według zasady, iż może przekazać to, co sam posiada[21]. Obecnie niektóre Kościoły wyrosłe z Reformacji noszą się z zamiarem przywrócenia urzędu biskupa jako przewodnika pastoralnego na danym terytorium, inne natomiast uważają, że urząd biskupi należy już do bezpowrotnej przeszłości, ponieważ pierwsze miejsce w Kościele przypada wiernym.

Kościoły anglikańskie. Jeśli chodzi o sukcesję apostolską w Kościołach anglikańskich, to zasadniczo Kościoły te zachowały hierarchiczną strukturę Kościoła, chociaż za rządów Oliviera Cromwella (XVII w.) próbowano zlikwidować urząd biskupa. Jednak po jego śmierci urząd ten został przywrócony dzięki biskupom z emigracji oraz biskupom „podziemnym”. Natomiast w XIX w. po zbadaniu ważności święceń anglikańskich z katolickiego punktu widzenia, Leon XIII (1878-1903) w bulli Apostolicae curae (1896) oświadczył, że święcenia anglikańskie są nieważne, ponieważ w latach 1552-1662 posługiwano się rytuałem święceń, w którym brakowało należytej formy i intencji, przez co nastąpiło przerwanie sukcesji[22]. Po tej decyzji papieża wielu biskupów anglikańskich przyjęło ponownie święcenia z rąk jansenistów w Holandii. Z kolei w latach 1922-1936 niektóre Kościoły prawosławne uznały ważność święceń anglikańskich, które jednak obecnie zostały zakwestionowane ze względu na dopuszczenie kobiet do święceń. Natomiast nawet obecnie niektórzy teolodzy anglikańscy utrzymują, że urząd biskupa należy do istoty (esse) Kościoła, natomiast większość twierdzi, że biskupstwo stanowi jedynie dobro (bene esse) Kościoła. Ogólnie rzecz biorąc w anglikanizmie podkreśla się raczej pastoralny aspekt urzędu biskupa.

Chrystus, Duch Święty i Kościół uzupełniają braki?

Na Wschodzie Symeon Nowy Teolog (949-1022) twierdził, że świątobliwi mnisi, nawet jeśli nie byli kapłanami, mieli udział we władzy odpuszczania grzechów, ponieważ niektórzy biskupi i kapłani okazali się być niegodni swojej funkcji. Na Zachodzie Albert Wielki również doradzał w przypadku prawdziwej konieczności wyznanie grzechów przed osobą świecką w razie niemożliwości dotarcia do kapłana. Ponadto zachodni teologowie średniowieczni na czele z Tomaszem z Akwinu debatując nad ważnością i skutecznością sakramentów sprawowanych przez nieważnie wyświęconego kapłana, powszechnie przyjmowali, że w takiej sytuacji Chrystus jako najwyższy Kapłan uzupełnia wszelkie braki (Christus supplet) tak, że sakrament staje się skuteczny. Natomiast Albert Wielki, opisując przypadek wyświęconego kapłana, który jednak bez własnej winy nie został uprzednio ochrzczony, twierdził, że moc Ducha Świętego i władza Kościoła uzupełnia wszelkie braki (supplet Spiritus Sanctus, supplet Ecclesia) i uzdalnia tego człowieka do sprawowania sakramentów. Również współczesne prawodawstwo Kościoła rzymskokatolickiego przewidując możliwość zaistnienia podobnych sytuacji, stwierdza, że w takich przypadkach Kościół uzupełnia wszelkie powstałe braki (supplet Ecclesia)[23].

W tym kontekście jawi się pytanie, czy istnieje jakakolwiek możliwość uznania przez Kościół rzymskokatolicki ważności urzędu duchownego w Kościołach wyrosłych z Reformacji i Kościołach anglikańskich, co jednocześnie przyczyniłoby się do możliwości uznania ważności i skuteczności sakramentu Eucharystii w tych Kościołach. Wiadomo, że w Kościołach tych w mniejszym lub większym stopniu zachował się urząd duchowny oraz powoływanie na ten urząd poprzez ordynację polegającą na wkładaniu rąk przez biskupa albo innego ordynowanego duchownego. Nieobce jest również tym Kościołom podczas obrzędu wkładania rąk przekazywanie sukcesji apostolskiej rozumianej w pierwszym rzędzie jako wierności Słowu Bożemu i przechowywaniu depozytu wiary zgodnego z tym Słowem. Natomiast z katolickiego punktu widzenia sam obrzęd święceń (ordynacja) oraz przekazywanie sukcesji apostolskiej w tych Kościołach zawierają w sobie większe czy mniejsze, aczkolwiek poważne braki. Z drugiej jednak strony warto by odnieść się w tym miejscu do nauki Soboru Watykańskiego II: Same te Kościoły i odłączone Wspólnoty, choć w naszym przekonaniu podlegają brakom, wcale nie są pozbawione znaczenia i wagi w tajemnicy zbawienia. Duch Chrystusa nie wzbrania się przecież posługiwać nimi jako środkami do zbawienia, których moc pochodzi z samej łaski i prawdy, powierzonej Kościołowi katolickiemu[24]. Ponadto Ojcowie soborowi mówiąc o grzechach podziałów i o Wspólnotach odłączonych od pełnej jedności z Kościołem rzymskokatolickim, stwierdzili, że tych, którzy obecnie rodzą się w takich Społecznościach i przepajają się wiarą w Chrystusa, nie można obwiniać o grzech odłączenia[25]. Czy można zatem współczesnych członków Kościołów wyrosłych z Reformacji i Kościołów anglikańskich obciążyć odpowiedzialnością za to, że nie posiadają święceń i Eucharystii w katolickim rozumieniu? Czy nie można byłoby przyznać, że Duch Święty uzupełnia te braki w tych Kościołach,skoro zachował się tam urząd duchowny, a Eucharystia uważana jest za prawdziwy sakrament, w którym Chrystus daje Siebie jako Pokarm dla swoich wiernych? Z katolickiego punktu widzenia warto tutaj wspomnieć o współczesnej hipotezie teologicznej, która mówi o możliwości skutecznej celebracji eucharystycznej przez wspólnotę bez udziału kapłana. Jednakże w takiej celebracji nie byłoby mowy o rzeczywistym przeistoczeniu chleba i wina w Ciało i Krew Chrystusa, a jedynie chodziłoby o wywołanie nadprzyrodzonych skutków w wiernych biorących udział w takiej celebracji. Hipoteza ta nie ma zamiaru podważyć nauki Kościoła rzymskokatolickiego o nieodzowności sprawowania Eucharystii przez ważnie wyświęconego kapłana. Według tej hipotezy taka celebracja bez udziału kapłana dotyczyłaby jedynie sytuacji nadzwyczajnych, kiedy wspólnota jest zupełnie pozbawiona kapłana. Takie celebracje miały na przykład miejsce w Związku Radzieckim, gdzie wierni gromadzili się w kościele, kaplicy lub domu prywatnym, kładli szaty liturgiczne kapłana na widocznym miejscu, a jeden z mężczyzn pełnił rolę przewodniczącego zgromadzenia i czytał słowa Modlitwy Eucharystycznej, zwykle pomijając jednak słowa konsekracji[26]. Skoro zatem w tej celebracji z katolickiego punktu widzenia Duch Święty czy Kościół uzupełniałby braki związane z nieobecnością kapłana, to czy tym bardziej Eucharystia sprawowana w Kościołach wyrosłych z Reformacji i Kościołach anglikańskich pod przewodnictwem ordynowanego duchownego, nie wywołuje nadprzyrodzonych skutków u wiernych biorących w niej udział? Czy w tym kontekście można nadal mówić, że z katolickiego punktu widzenia Eucharystia w tych Kościołach jest czczym i pustym obrzędem albo że członkowie tych Kościołów łudzą się jedynie, że sprawują i przyjmują Eucharystię? Warto powołać się tutaj na oświadczenie amerykańskich teologów katolickich uczestniczących w dialogu z luteranami dotyczące uznania urzędu duchownego i Eucharystii: Stwierdziliśmy, że w argumentach, które zwykle przytacza się przeciw ważności posługiwania w sprawowaniu Eucharystii Kościołów luterańskich, istnieją bardzo słabe punkty. W istocie nie widzimy żadnej przekonującej podstawy, która wykluczałaby możliwość uznania przez Kościół rzymskokatolicki ważności tego posługiwania[27]. Takie oświadczenie otwiera wręcz drogę do uznania Eucharystii w Kościołach luterańskich.

Problem ważności i skuteczności Eucharystii i święceń w Kościołach wyrosłych z Reformacji i Kościołach anglikańskich z katolickiego punktu widzenia nadal nie jest do końca rozstrzygnięty. Z jednej strony Kościół rzymskokatolicki dostrzega mniejsze czy mniejsze, ale jednak poważne braki dotyczące święceń i Eucharystii w tych Kościołach. W kwestii święceń obecnie najbardziej poważnym i palącym problemem zdaje się być dopuszczanie przez niektóre z tych Kościołów kobiet na urząd pastora, a nawet biskupa. W kwestii sakramentu Eucharystii należy ponadto rzetelnie zbadać, jak w tych Kościołach rozumiany jest ten sakrament i obecność Chrystusa w tym sakramencie. Temu zagadnieniu trzeba będzie poświęcić oddzielne studium. Z drugiej jednak strony trudno upierać się jeszcze przy redukcjonistycznym stanowisku, że w tych Kościołach oprócz ważnego sakramentu chrztu, czytania Pisma Świętego, długich kazań i pięknych hymnów nic innego się nie zachowało. Może mimo wszystko warto byłoby odpowiednio przygotowywać i zachęcać katolików przybywających do krajów, w których przeważająca część społeczeństwa jest wyznania ewangelickiego albo anglikańskiego, żeby w razie fizycznej niemożliwości dotarcia do kapłana katolickiego, a w razie jego nieobecności do kapłana prawosławnego, postarali się o wzięcie udziału w niedzielnej czy świątecznej Eucharystii sprawowanej w miejscowej parafii ewangelickiej czy anglikańskiej. W takiej sytuacji wspólna niedzielna czy świąteczna modlitwa w zborze ewangelickim czy wspólnocie anglikańskiej powinna chyba mieć dla dobrze uformowanego katolika większe znaczenie niż modlitwa indywidualna w myśl słów Chrystusa: Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich (Mt 18,20).



[1]Dekret o Ekumenizmie (dalej oznaczany w skrócie DE) nr 22. W niniejszym artykule cytowane jest najnowsze tłumaczenie polskie DEzamieszczone w: Ut unum. Dokumenty Kościoła katolickiego na temat ekumenizmu 1982-1998, praca zbiorowa pod redakcją S.C.Napiórkowskiego OFMConv, K. i J. Leśniewskich, Lublin 2000,nry 1-57, s.11-26.

[2] Kościół rzymskokatolicki w Katechizmie Kościoła Katolickiego (dalej oznaczany w skrócie KKK) naucza, że w razie konieczności może ochrzcić każda osoba, nawet nieochrzczona, mająca wymaganą intencję. Wymagana intencja polega na tym, aby chcieć uczynić to, co czyni Kościół, gdy chrzci i zastosować trynitarną formułę chrzcielną (nr 1256). Natomiast w Kościołach wschodnich niedopuszczalne jest, aby nawet w wypadku koniecznym sakramentu chrztu mogła udzielić osoba nieochrzczona.

[3] Na temat kapłaństwa w duchu nauki Soboru Trydenckiego i Watykańskiego I zob.D.J.Olewiński, W obronie Mszy świętej i tradycji katolickiej,Komorów 1997, s.354-367; 381-388.

[4] Por. KKK 1544.

[5] KKK 1268; KKK 1119; por. KKK 1546.

[6] KKK 1120; KKK 1547; por. Sobór Watykański II, konstytucja Lumen gentium, 10.

[7] Por. Katechizm Kościoła Prawosławnego, Kraków 2001, s.363-374.

[8] P.Evdokimov, Prawosławie, Warszawa 1964, s.184-185; 312-313; por. K.Staniecki, Posługiwania ludu Bożego, Opole 1996, s.22-27; 89-94; D.Stăniloae, Teologia dogmatică ortodoxă, Bucureşti 1997, t.3, s.106-109.

[9] K.Karski, Symbolika. Zarys wiedzy o Kościołach i wspólnotach chrześcijańskich, Warszawa 1994, s.139.

[10] Tamże.

[11] P.Jaskóła, Spiritus effector. Nauka Jana Kalwina o roli Ducha Świętego w misterium zbawienia, Opole 1994, s.188; 193-204.

[12] K.Karski, dz. cyt., s.111-114.

[13] Posługiwania kościelnei święcenia (Ministry and Ordination), 13; Posługiwania kościelne i święcenia: wyjaśnienie (Ministry and Ordination: Elucidation), 2; 12.

[14] Katolickość i apostolskość, 8b w: Watykan-Genewa. Zbiór dokumentów. 20 lat oficjalnej współpracy Kościoła Rzymskokatolickiego i Światowej Rady Kościołów, red. K.Karski, Warszawa 1986, s.145.

[15] Ekskurs III: Urząd duchowny i episkopat, 1-3 w: tamże, s.152-153.

[16] Greckie słowo „hierarchia” na język polski dosłownie tłumaczy się jako „święta władza” (hiera – święta, arché – władza).

[17] Sobór Watykański II, konstytucja Dei verbum, 7; KKK 77.

[18] Por. P.Evdokimov, dz. cyt., s.179-182.

[19] Chodzi tutaj zwłaszcza o Kościoły luterańskie w Skandynawii, Polsce, Czechach, Niemczech, na Słowacji, Rosji, Indiach i Afryce.

[20] Studia i dokumenty ekumeniczne, rok XIV:1998, nr 1 (41), s.128: Abp [Uppsali] Hammar podkreślił, że wprowadzenie pani pastor Odenberg w urząd biskupa ukazuje wyraźnie, że decyzja w sprawie ordynowania kobiet dotyczy wszystkich urzędów Kościoła szwedzkiego.

[21] Por. W.Hryniewicz, Hermeneutyka w dialogu, Opole 1998, s.267.

[22] S.Głowa SJ, I.Bieda SJ (opr.), Breviarium fidei. Wybór doktrynalnych wypowiedzi Kościoła, VII,554-555; por. K.Karski, dz. cyt., s.111-114.

[23] Por. Kodeks Prawa Kanonicznego, kan. 144, §1.

[24] DE 3.

[25] Tamże.

[26] R.E.Rogowski, Chrystus, Eucharystia, wolność, Łomianki 1996, s.38-39; 53.

[27]Eucharist and Ministry (Lutherans and Catholics in Dialogue, t.IV), Minneapolis 1970.


Data utworzenia: 2004.12.06 • 04:00
Ostatnie zmiany: 2006.03.29 • 00:56
Kategoria : O sakramentach
Strona czytana 4440 razy


podglšd wydruku podglšd wydruku     Wersja do druku Wersja do druku


react.gifKomentarze


Nikt jeszcze nie komentował tego artykułu.
Bądź pierwszy!



Artykuły
O Bogu i łasce O Kościele O sakramentach Rok liturgiczny O liturgii w ogólności Eschatologia Historia O szatanie Teksty liturgiczne O autorze strony

Konferencje na temat sakramentów Łódź 2013
Konferencje o sakramentach (Łódź luty-maj 2013):

Sakrament pokuty (28 luty 2013):
http://dobremedia.org/index.php/na-zywo/studio-lodz/konferencje/video/pokuta

Sakramenty w służbie komunii - sakrament święceń i małżeństwo (12 marca 2013):
http://dobremedia.org/index.php/na-zywo/studio-lodz/konferencje/video/sakrament-wice-i-maestwa

Eucharystia (8 maja 2013):
http://www.dobremedia.org/index.php/na-zywo/studio-lodz/konferencje/video/eucharystia

Szukaj





Newsletter
By otrzymywać wieści na email zapisz się na newsletter.
Zapisz
Wypisz
822 Zapisani

^ Góra ^

  Site powered by GuppY v4.5.19 Š 2004-2011 - CeCILL Free License